Czy moje dziecko potrzebuje diagnozy integracji sensorycznej? 10 sygnałów, których nie warto ignorować
- Radość Zmysłów

- 10 godzin temu
- 4 minut(y) czytania
Jedno dziecko nie znosi metek w ubraniach. Inne zasłania uszy przy odkurzaczu, suszarce czy głośnej muzyce. Jeszcze inne jest niemal bez przerwy w ruchu, mocno się przytula, wpada na przedmioty albo unika huśtawki jak ognia.
Czy to oznacza zaburzenia integracji sensorycznej?
Nie. Pojedyncze zachowanie zwykle nie jest wystarczającym powodem, aby wyciągać takie wnioski. Warto jednak przyjrzeć się dziecku bliżej, jeżeli określone reakcje powtarzają się, są bardzo nasilone lub zaczynają utrudniać mu codzienne funkcjonowanie.
Czym właściwie jest integracja sensoryczna?
Każdego dnia układ nerwowy dziecka odbiera ogromną liczbę informacji pochodzących zarówno z otoczenia, jak i z jego własnego ciała.
To nie tylko to, co dziecko widzi, słyszy, czuje czy czego dotyka. Ważną rolę odgrywają również informacje związane z ruchem i równowagą oraz czuciem własnego ciała.
Mózg musi te informacje odpowiednio odbierać, porządkować i wykorzystywać.
Dzięki temu dziecko może między innymi dostosować reakcję do sytuacji, zaplanować ruch, utrzymać równowagę, skoncentrować się na zadaniu czy sprawnie uczestniczyć w codziennych aktywnościach.
Kiedy przetwarzanie informacji sensorycznych jest dla dziecka trudniejsze, możemy obserwować bardzo różne zachowania.
1. Dziecko bardzo źle reaguje na niektóre dźwięki
Odkurzacz, suszarka do włosów, spłukiwanie wody, gwar w przedszkolu, impreza urodzinowa czy głośne centrum handlowe mogą wywoływać reakcję zdecydowanie silniejszą, niż oczekiwalibyśmy w danej sytuacji.
Dziecko może:
* zasłaniać uszy,
* płakać,
* uciekać,
* denerwować się,
* odmawiać wejścia do głośnego pomieszczenia.
Sama niechęć do głośnych dźwięków nie oznacza jeszcze trudności sensorycznych. Istotne jest nasilenie, częstotliwość i wpływ tych reakcji na życie dziecka.
2. Ubrania stają się codziennym problemem
„Ta bluzka gryzie.”
„Skarpetka źle leży.”
„Nie założę tych spodni.”
Rodzice czasami interpretują takie zachowanie jako marudzenie lub upór. Tymczasem dla niektórych dzieci metka, szew skarpetki albo określony materiał może być naprawdę bardzo nieprzyjemnym bodźcem.
Warto zwrócić uwagę szczególnie wtedy, gdy ubieranie regularnie prowadzi do silnych emocji albo dziecko toleruje bardzo ograniczoną liczbę ubrań.
3. Dziecko ciągle potrzebuje ruchu
Biega. Skacze. Wspina się. Kręci. Tarza. Wpada na kanapę.
I za chwilę zaczyna od początku.
Duża potrzeba ruchu sama w sobie może być zupełnie naturalna, szczególnie u małego dziecka.
Jeżeli jednak poszukiwanie intensywnych doświadczeń ruchowych jest wyjątkowo silne i utrudnia np. jedzenie, zabawę, zajęcia przedszkolne czy odpoczynek, warto przyjrzeć się temu dokładniej.
4. Albo przeciwnie – unika ruchu
Nie każde dziecko z trudnościami sensorycznymi będzie „wszędzie go pełno”.
Niektóre dzieci unikają:
* huśtania,
* karuzeli,
* wspinania,
* zjeżdżalni,
* zabaw wymagających oderwania stóp od podłoża.
Mogą czuć się niepewnie podczas aktywności, które dla innych dzieci są świetną zabawą.
Dlatego dwoje dzieci z trudnościami w przetwarzaniu sensorycznym może zachowywać się zupełnie inaczej.
5. Mycie włosów, twarzy lub obcinanie paznokci
kończy się protestem
Codzienne czynności pielęgnacyjne mogą dostarczać bardzo intensywnych wrażeń dotykowych.
Warto zwrócić uwagę, jeśli wyjątkowo trudne są regularnie:
* mycie głowy,
* czesanie,
* obcinanie włosów,
* obcinanie paznokci,
* mycie twarzy,
* mycie zębów.
Znów – pojedynczy protest trzylatka przy myciu włosów nie oznacza automatycznie potrzeby diagnozy SI. Patrzymy na całościowy obraz funkcjonowania dziecka.
6. Dziecko bardzo mocno się przytula, przepycha lub wpada na przedmioty
Niektóre dzieci wyraźnie poszukują mocnych bodźców.
Mogą uwielbiać ciasne przytulanie, przepychanki, skakanie, mocne dociskanie czy wciskanie się między poduszki.
Czasami obserwujemy również trudność w dostosowaniu siły – dziecko może zbyt mocno chwytać przedmioty albo podczas zabawy nieświadomie używać za dużo siły wobec innych dzieci.
7. Ma trudności z równowagą i koordynacją
Częste potykanie się, problemy z łapaniem piłki, jazdą na rowerze, odwzorowaniem ruchu czy wykonywaniem sekwencji ruchowych mogą mieć wiele przyczyn.
Jedną z rzeczy, którym przyglądamy się podczas oceny funkcjonowania sensorycznego, jest sposób, w jaki dziecko wykorzystuje informacje dotyczące ruchu, położenia ciała i równowagi.
Nie oznacza to jednak, że każde mniej sprawne ruchowo dziecko potrzebuje terapii SI.
8. Unika brudzenia rąk
Farby? Klej? Piasek? Błoto? Masa plastyczna?
„Nie dotknę!”
Szczególna niechęć do określonych faktur może być jednym z obserwowanych sygnałów nadmiernej reaktywności na bodźce dotykowe.
U innego dziecka zobaczymy dokładnie odwrotną sytuację – będzie intensywnie poszukiwało takich doświadczeń.
9. Ma trudność z koncentracją szczególnie w miejscach pełnych bodźców
Przedszkolna sala to jednocześnie rozmowy innych dzieci, przesuwane krzesła, kolorowe zabawki, ruch, dotyk i polecenia nauczyciela.
Dla układu nerwowego jest to ogromna ilość informacji.
Jeżeli dziecko zdecydowanie gorzej funkcjonuje w takich warunkach niż w spokojnym otoczeniu, warto zastanowić się, co dokładnie utrudnia mu funkcjonowanie.
Trudności z koncentracją mogą mieć wiele przyczyn, dlatego nie powinny być automatycznie przypisywane integracji sensorycznej.
10. Codzienne sytuacje są dla dziecka wyraźnie trudniejsze niż dla rówieśników
To być może najważniejszy punkt.
Nie chodzi o stworzenie listy zachowań i zaznaczenie odpowiedniej liczby „ptaszków”.
Warto zadać sobie inne pytanie:
Czy sposób reagowania dziecka na bodźce utrudnia mu codzienne życie?
Czy wpływa na:
* ubieranie,
* jedzenie,
* sen,
* zabawę,
* przedszkole lub szkołę,
* kontakty z innymi dziećmi,
* naukę nowych czynności,
* udział w rodzinnych aktywnościach?
Jeśli tak, konsultacja ze specjalistą może pomóc lepiej zrozumieć przyczynę tych trudności.
Czy kilka takich objawów oznacza zaburzenia integracji sensorycznej?
Nie. I to jest bardzo ważne.
Wiele opisanych zachowań występuje również u dzieci rozwijających się typowo. Mogą też towarzyszyć innym trudnościom rozwojowym albo wynikać z temperamentu, wieku, zmęczenia, stresu czy sytuacji, w której znajduje się dziecko.
Dlatego internetowa lista objawów nie zastępuje diagnozy.
Specjalista nie ocenia jednego zachowania w oderwaniu od reszty. Bierze pod uwagę rozwój dziecka, informacje od rodziców, obserwację jego funkcjonowania oraz wyniki odpowiednio dobranych prób i testów.
Jak wygląda diagnoza integracji sensorycznej?
Diagnoza SI nie polega na tym, że terapeuta obserwuje dziecko przez kilka minut i stwierdza, że „ma zaburzenia sensoryczne”.
Proces diagnostyczny powinien pozwolić spojrzeć szerzej na sposób funkcjonowania dziecka.
Może obejmować m.in. wywiad z rodzicem, obserwację kliniczną, ocenę reakcji na bodźce oraz odpowiednio dobrane próby i testy. Zakres badania zależy m.in. od wieku i możliwości dziecka.
Efektem nie powinno być wyłącznie określenie trudności. Dobra diagnoza ma przede wszystkim pomóc odpowiedzieć na pytanie:
czego potrzebuje konkretne dziecko?
Nie każde dziecko po konsultacji będzie wymagało regularnej terapii SI.
Kiedy warto skonsultować dziecko?
Warto rozważyć konsultację szczególnie wtedy, gdy obserwowane zachowania:
powtarzają się + są intensywne + utrudniają dziecku codzienne funkcjonowanie.
Nie trzeba natomiast czekać, aż trudności staną się bardzo nasilone.
Jeżeli jako rodzic masz wątpliwości, konsultacja może służyć właśnie temu, żeby je uporządkować.
Diagnoza integracji sensorycznej w Gdańsku
W gabinecie Radość Zmysłów w Gdańsku prowadzimy diagnozę integracji sensorycznej dzieci. Przyglądamy się funkcjonowaniu dziecka całościowo – nie przez pryzmat pojedynczego objawu.
Jeżeli zastanawiasz się, czy obserwowane zachowania mogą mieć związek z przetwarzaniem sensorycznym, możesz najpierw zapoznać się z informacjami o diagnozie SI, a następnie zgłosić dziecko na konsultację.
→ Dowiedz się, jak wygląda diagnoza SI w Radości Zmysłów


